| rzemykblog - archiwum: Rzygające księżyce - part XV |
| Strona główna |
Rzygające księżyce - part XV- Witaj Kochanie Niedługo nowy rok, wiesz? Jeszcze pare godzin, a już słychać dźwięki rozbłyskujących się na niebie nowych gwiazd. Kolorowych, pięknych, nietrwałych gwiazd. Trochę liści spadło od wczoraj z drzew, zaraz posprzątam. Nie, nie zabrałem ze sobą nic cieplejszego, tylko ten płaszcz. A powietrze dziś wydaje się trochę wilgotniejsze. Ale to już nie te same zimne grudniowe wieczory co kiedyś, prawda?. Mróz, śnieg, deszcz, pamiętasz? A to już kolejna nasza wspólna zima. Napisałem dla Ciebie wiersz. Nie śmiej się, naprawdę. Później Ci pokaże. Niech to będzie prezent noworoczny. Pomyślałem, że mógłbym coś napisać, sam, widząc Ciebie i przyjemność, jaką dawało Ci pisarstwo. O, wiesz, że twoje książki zaczęły coraz lepiej się sprzedawać? Tak, dziwne prawda? Zawsze Ci mówiłem, że masz ogromny talent, a teraz już nie zaprzeczysz. Jak wyglądałby twój wymarzony Sylwester? Na pewno nie raz nad tym myślałaś. Pamiętasz co robiliśmy rok temu? Balkon, świece, wino. Było chyba nawet cieplej niż dziś. Patrzeliśmy jak niebo wybucha, eksploduje barwami. Cicho muzyka grała w mieszkaniu. Wiesz, tak się zastanawiałem, czy palenie papierosów jest grzechem. Picie alkoholu. Czy ludzie idąc do kościoła spowiadają się z tego? Bo przecież to nas zabija. Ale czy nie mniej niż tłusty stek na obiad albo fast food, który odkłada się w naszych żyłach, tętnicach? Zawał serca przecież zabija ludzi. Ale to nie wina zawału serca, to ludzie sami odbierają sobie życie. Nie mniej niż wtedy, gdy nie zakładają szalika czy czapki wychodząc zimą na powietrze. Mogą nabawić się gorączki, zapalenia opon mózgowych, które później doprowadzą do śpiączki i śmierci. Czym ta śmierć różni się od innych? Przecież jesteśmy świadomi tego, że to wszystko nas uśmierca. A jak nie, to gdzie jest granica. Jeśli jedzenie tłustych potraw nie jest grzechem, to czemu samobójstwo miałoby nim być. 5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Czy to grzech boży, czy tylko grzech przez kościół uznawany. 5. Nie zabijaj. Więc gdzie jest ta granica. Samobójstwo nie musi być grzechem, skoro nie spowiadamy się z pieprzonego szalika, którego nie zakładamy zimą. Kochanie… tak mi źle… To chyba już, wiesz? Tyle huków w powietrzu, tyle świateł tam, niedaleko. Nasz kolejny nowy rok. - Wszystkiego najlepszego kochanie. Pamiętasz, czasami mówiłaś „Powiedz mi coś miłego”? Chciałabyś usłyszeć coś dzisiaj? - Kocham Cię skarbie, i nigdy nie przestanę. Codziennie, gdy tu przychodziłem zaraz po tym wszystkim, obiecywałem sobie, że robię to ostatni raz. Tak bardzo mnie zraniłaś. A jednak nie mogę przestać Cię tu odwiedzać. Nieważne już co było, zapomnijmy o tym, proszę. Po prostu nie potrafię złościć się na Ciebie. Jeśli pozwolisz, zostanę jeszcze chwilkę. Tylko sprzątnę te liście i zapale nowy znicz. rzemyk 2007-01-03 00:01:10 skomentuj(12) |